Tweety na temat @pzworgpl

Logowanie

0

Aktualności

APEL ŚLĄSKIEGO PORTALU KARPIOWEGO

Aktualności | 2010-03-01 | Publikujący: Okręg PZW w Katowicach

CATCH & RELEASE
ZŁÓW I WYPUŚĆ


    W obecnych czasach filozofia "Złów i Wypuść" staje sie coraz modniejsza, więc w związku z tym pragniemy zachęcić kolegów wędkarzy do wypuszczania swoich zdobyczy. Czyż nie po to spędza się tyle czasu nad wodą, by złowić wymarzoną sztukę, wypuścić ją i w następnym roku znowu ją złowić, jednak o kilka kilogramów cięższą??? Sami jesteśmy odpowiedzialni za stan naszych wód, jeśli zabijamy wszystkie złowione ryby, to nie narzekajmy później, ze nie ma ryb w wodzie, bo sami jesteśmy za taki stan odpowiedzialni. Sam moment wypuszczania ryby jest o wiele przyjemniejszy od wyciągania jej flaków - patroszenia i smażenia jej na patelni.
    Trzeba w końcu wymazać z naszej mentalności takie powiedzenia jak:
- przecież karta musi się zwrócić,
- jak nie ja, to kto inny ja weźmie,
- ryb w wodzie nie ma, bo związek nie zarybia.
    Zwracamy się z apelem do wszystkich wędkarzy o darowanie wolności złowionym rybom, a zapewniamy, że natura odwdzięczy się podwójnie i nasze wody będą piękne i rybne, a przyjemność z łowienia będzie jeszcze większa!!

Pamiętaj, to TY JESTEŚ ODPOWIEDZIALNY za stan swoich wód!!!!! Wędkuj mądrze i z zasadami NO KILL i CATCH&RELEASE!!!


autorzy projektu:    Sebastian Mol, Robert Kawurek (N-T-C)
Patronat medialny: Śląski Portal Karpiowy - www.carpteamsport.pl (namawiamy inne portale do przyłączenia się do akcji)

Poleć znajomemu

Dodaj komentarz

Informacja
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Komentarze

Komentarze (12)

  • tomek_r Data dodania: 7 lat temu Oceń: 0 + / -

    AAA i jeszcze jedna sprawa - przemo - może poprostu Ci źli karpiarze Cię blokują w połowach ? :D nie wiem czy wiesz ale kuleczki to nie tylko karpie - od kiedy stosuję tą metode nałapałem tyle pięknych karasi, leszczy i jazi o których mogłem pomażyć przy łapaniu na spławik - co najgorsze po kilku takich 2-3kilowych jaziach człowiek się tylko znerwuje że musi kolejny raz wywozić - polecam spróbować a poźniej krytykować :)

  • tomek_r Data dodania: 7 lat temu Oceń: 1 + / -

    Nie lubie nic krytykować ale tego się nie da - a więc kolejno:
    bzdurą jest pisanie o jakimś zakwaszaniu wody przez jak to nazywacie "karpiarzy" - amur zjada dziennie przy odpowiedniej temperaturze tyle co waży a jakie amury pływają w naszym okręgu to chyba każdy wie. Następna sprawa jest taka że kulki które wydają się być bardziej groźne niż ziarna które zawsze drobnica wyje - nic bardziej mylnego - przynety są teraz zbilansowane na potrzeby pokarmowe ryb i to w dodatku stosuje się różne składy mieszanek bazowych w rózne pory roku więc są to w pełni strawny pokarm - nie można tego powiedzieć o zwykłch zanetach wedkarskich które skupiają się raczej na krótkotrwałym zwabieniu ryb i pobudzeniu ich do żerowania nie wspominając juz o ziemi czy glinie która masowo jest dodawana do zawodniczych zanęt.
    Nie twierdze że karp jest rybą rodzimą ale kilka lat wstecz gdy metoda włosowa nie była taka popularna szło naprawde połapać a teraz niestety trzeba sie mocno nagłowkować zeby wogóle coś złapać poza zarybieniówką - jestem jak najbardziej za zmniejszeniem zarybien karpiem - powinno sie wpuszczać max 1/5 tego co teraz - dziadki wtedy przestały by oczekiwać na darmowe zapełnienie lodówki a i z karpia by sie cos zostało. Problem jest w tym że te pieniądze były by przeznaczone na inne ryby które stały by się tak jak teraz karp sposobem na zapełnienie lodówki - z tego wniosek jest bardzo prosty - jeśli nie zaczniecie szanować tego co daje wam woda to bedzie coraz gorzej, a zwalanie na to że karpiarze wody dewastują jest nieco pomylone jeśli jest to krytyka z ust osoby która sama pewnie tłucze wwszystko co miarowe (a jeszcze gorzej niemiarowe). Sam łapie karpie ale nie uważam się za lepszego z tego powodu - wśród karpiarzy są pseudokarpiarze którzy nie maja szacunku dla wody - niestety takie osoby wystepują równie gęsto wśrod wyznawców innych metod i nie ma tu o czym gadać że ktos jest lepszy a ktos gorszy - dla mnie liczy sie tylko szacunek dla naszego przeciwnika czyli ryby. I jedna ważna sprawa - pasją się żyje a nie pożywia!

  • karpiarz30 Data dodania: 7 lat temu Oceń: 0 + / -

    Witam
    Panowie nie mają pojęcia o całej filozofii karpiowania. Nikt nie ma nic przeciwko że zabieracie sobie każdą ledwo- wymiarową rybę na patelnię. Chwastem równie dobrze może być leszcz, czy płoć. Zbiorniki jeżeli człowiek ich nie zanieczyści, oczyszczają się w naturalnym procesie. Nie ma co ludzi klasyfikować na karpiarzy i nie karpiarzy. Każdy wędkarz powinien etycznie, a nie pazernie podchodzić do tego sportu, a przykład powinniśmy brać z zachodu np. w Anglii, gdzie wędkarstwo jest na tak wysokim poziomie, że idąc na ryby ma się dużą pewność że doświadczy emocjonującego holu z okazałą rybą, a nie ledwo wymiarowym karpikiem, który cudem się uchował. Starsze pokolenie i osoby decyzyjne odpowiedzialne za zarządzanie wodami albo " dorośnie" do podobnych mechanizmów jak na zachodzie, albo po prostu ujmując to brutalnie musi wymrzeć.
    to tyle na ten temat.
    Pozdrawiam serdecznie

  • przemo34 Data dodania: 8 lat temu Oceń: 1 + / -

    przemo34

    No i Arnie ma całkowitą słuszność i rację.Ale dla "karpiarzy" najważniejsze jest ,że "on" łowi,a ci gorsi (czyt. pozostali wędkarze) przyjdą i posprzątają.Dobrze,że poruszyłeś ten temat,Arnie.Uważają się za elitę.
    Zacznijcie od SIEBIE,panowie z elity,a później namawiajcie innych do C&R.
    I co do przestrzegania RAPR,wiecej kontroli,więcej środków na prewencje,a nie będziemy mieli co z rybami robić.

  • arnie Data dodania: 8 lat temu Oceń: 0 + / -

    arnie

    C&R wszyscy łączycie z karpiarzami. A przecież dotyczy to również innych gatunków ryb. Nie popieram bezwarunkowego stosowania tej zasady. Chociaż, uważam, że duże ryby należy wypuszczać choćby z tego powodu że są to ryby mniej smaczne, bo wyrośnięte i tłuste. Natomiast co do powszechnego zarybiania karpiem i tygodniowych biwaków karpiarzy nad wodami to jestem za ograniczeniem. Karpiarze, piszecie tak wiele o C&R a tylu z waszych kolegów zostawia po tych biwakach taki bałagan nad wodą że szkoda gadać. Zadziałajcie również w tej dziedzinie. Jeziora i wspomaganie tarła poprzez zarybienia pozwoli na utrzymanie dostatecznego pogłowia ryb. Poza tym, jeśli każdy nie łamałby RAPR to zasada no kill była by zbędna, bo ryb było by w jeziorach poukładane jedna na drugiej.

  • przemo34 Data dodania: 8 lat temu Oceń: 2 + / -

    przemo34

    to fikcja i z tym też trzeba coś zrobić.Łowię od ponad 25 lat i wiesz ile miałem kontroli? 1(JEDNĄ) Jedną w ciągu 25 lat łowienia.Jak to się zmieni to i ryba będzie.

    Przemyślcie sprawę petycji o nie wpuszczaniu świni do wody to położę obie łapy pod tym,a C&R niech będzie dla WAS i niech tak zostanie.U mnie w domu rybkę lubią dzieciaki i dla nich będę zabierał bo nie ma nic lepszego i zdrowszego niż świeża rybka,a Waszej świni nie łowię bo nie smakuje moim dzieciaczkom więc C&R mnie nie dotyczy.A przez to,że zabiorę w roku 20,może 25 ryb to woda nie ucierpi.Karpi Wam nie zabieram.
    Aha,jeszcze jedno. Idąc tym tropem to zwróćcie się też z apelem do myśliwych: POSTRZEL I WYPUŚĆ bo to to samo.Albo niech strzelają z procy.Człowiek polował,poluje i będzie polował bo taka jego natura i po to łowi ryby,żeby od czasu do czasu zjeść coś świeżego,bez sklepowej chemii.Pozdrawiam.

  • przemo34 Data dodania: 8 lat temu Oceń: 1 + / -

    przemo34

    Na wzór karpiarzy mają powstać: szczupakowcy,linowcy,karasiowcy,okoniowcy,itd. itp. To już nie ma wędkarzy? To juz karpiarze są najważniejsi bo mają stowarzyszenia? Coś tu Browareq przeginasz.Kiedyś nie było,Was karpiarzy i nie było tyle karpi i ryba wszędzie była,oczywiście o ile woda nie została przyłączona do PZW.
    Teraz tylko karp i karp między innymi przez takie stowarzyszenie jak Wasze.Jak napisał Aqq1,powinny być wyodrębnione zbiorniki dla Was,karpiarzy i tyko tam mógłby być świniak BO TO NIE JEST NASZA RODZIMA RYBA.Jak jesteś karpiarzem to powinieneś wiedzieć,że została do nas sprowadzona ze względu na szybkie przyrosty wagi bo żre gówno jak świnia i smakuje jak gówno.
    Chcecie łowić sobie okazy i je wypuszczać to wpuśćcie sobie kilka na swój wydzierżawiony zbiornik i tam sobie łówcie,reszte wód zostawcie w spokoju.
    Widziałeś wody jak wyglądały przed wpuszczeniem karpia,a jak wyglądają teraz? Ja znam takie,że kiedyś można się było tej wody napić teraz jej kolor przypomina sraczkę ale pływają w niej okazy po 20 kg i więcej i tylko one tam pływają bo reszta ryby padła.Tam też łowcy okazów i zwolennicy C&R naciskali i mają wodę tylko dla siebie.Ale żeby było śmieszniej to rzadko tam łowią,bo zamiast łowić to chcą coraz więcej zbiorników z tą świnią.Przerzućcie się koledzy na suma.Jest duży,są okazy i co najważniejsze jest rybą rodzimą.
    Dlatego ten apel powinien być skierowany tylko do WAS ,a reszte zostawcie w spokoju.Jak napisano,mentalności ludzi nie zmienicie.Ryby brali,biorą i będą brać.Lepiej napiszcie apel do władz związku o to,żeby nie wpuszczali tyle świni.O!!!! To jest myśl.Macie siłę przebicia to może zrobicie wreszcie coś pożytecznego i napiszcie taką petycję! Myślę,że przyniesie o wiele więcej pożytku niż Wasze C&R. Jak sam napisałeś,że 2/3 zarybień to świniak.Może czas to zmienić?? Napiszcie,a chętnie się pod tym podpiszę bo to będzie słuszna sprawa.A C&R ? Macie już jeden piękny zbiornik: Dzierżno Duże. Tam możecie łapać i wyrzucać ale musicie go upilnować bo niestety ale kontrole w naszym okręgu

  • browareq Data dodania: 8 lat temu Oceń: 3 + / -

    żeby była dla karpii jak najbardziej smakowite, przydatne itp. Zasiadki karpiowe nie trwają 4 godziny, tylko kilka dni czy dwa tygodnie, więc żaden myślący karpiarz nie pozwoli sobie na to, żeby wrzucić do wody jakiś syf, który zgnije za dzień i będzie siedzieć dwa tygodnie na żurem, nam też zależy na tym, żeby nie zasyfić wody, bo chcemy łowić ryby, a nie licytować się w tym kto ile i czego wsypie do wody.
    Pozdrawiam i polecam czytać więcej literatury fachowej nim się wypowiesz.

  • browareq Data dodania: 8 lat temu Oceń: 2 + / -

    Przemo34 - nie ma innych ryb dlatego, że nasze mądre okręgi zarybiają głównie karpiem, a nie dlatego, że karpiarze łowią i wypuszczają swoje zdobycze żeby się nimi cieszyć następnym razem i żeby mogły rosnąć coraz większe... Gdyby na wzór karpiarzy powstawały stowarzyszenia szczupakowców, węgorzowców itp to tych ryb też byłoby więcej, ponieważ Okręgi może by zrozumiały, ze oprócz mięsiarzy, którzy chcą zapełnić swoje zamrażarki po brzegi są także wędkarze, których interesuje nie mięso lecz możliwość złapania swojej ulubionej ryby i to nie w wymiarze ledwo dobijającym do wymiaru ochronnego i nie tylko przez tydzień po zarybieniu. Karp jak wiemy nie rozmnaża się zbytnio w naszych wodach, więc mimo, iż zacząłem przygodę z karpiowaniem i jak najbardziej popieram powyższą ideę uważam, że zarybianie w takich ilościach naszych wód karpiem jak to ma miejsce dotychczas to zwykłe marnotrawienie naszych wspólnych pieniędzy, gdyż nie ma to wpływu na to co będziemy mogli złowić na naszych wodach za powiedzmy rok czy dwa. Karp powinien być wpuszczany jako atrakcja a nie główne zarybienie, bo tak jest taniej, bo bliżej i łatwiej kupić karpia, bo mięsiarze się cieszą i nie narzekają. Wystarczy spojrzeć na Okręg Katowice i na tabelę zarybień w zeszłym roku - 2/3 sumy na zarybienie poszło na karpia.... żenada nad wymiar. Ustosunkowując się dalej do Twojej wypowiedzi przemo34 jak nie wiesz ile potrafi zjeść kilka dużych karpii czy tym bardziej amurów to nie wypisuj głupot! Wiadro kukurydzy, który gnije i zostawia w wodzie syf.... Po pierwsze jak wpłynie kilka amurów to takiego wiaderka nie ma w kilka minut, a po drugie drobnica rozprawi się również z kukurydzą jak i z kilkami proteinowymi - owszem zgnije Ci to i zasyfi wodę jak sobie wsypiesz takie wiadro do wanny w łazience. Bardziej się zasyfia woda, gdy pozostała rzesza wędkarzy zacznie wrzucać swoje "niby zanęty" nie mając o nich żadnego pojęcia, czyli tony płatków owsianych i namoczonego chleba - w przeciwieństwie do nich karpiarze uczą się cały czas i doskanalą swoje przynęty

  • aqq1 Data dodania: 8 lat temu Oceń: 1 + / -

    Również popieram zasadę złów i wypuść lecz nie powinno to dotyczyć takiego prosiaka jakim jest karp.Karp to śmieć i chwast który powinien być tylko w stawach chodowlanych i w sklepowych zamrażarkach.Jak ktoś lubi padlinę karpiową.Tworzycie tzw kluby karpiowe,chcecie dyktować warunki pozostałym wędkarzom.A w imię czego mam stosować się do Wasych wymysłów.Dlaczego w PZW są równi i równiejsi.Dlatego że należy do klubu karpiowego to obowiązują go inne regulaminy niż pozostałych członków PZW?Przykład -zbiornik Szymanowice w okręgu tarnobrzeskim. Chcecie łowić karpia?Łówcie go i chodujcie.Lecz wydzierżawcie sobie ku temu zbiorniki i zarybiajcie karpiem.Ale za swoje pieniądze.Za związkowe powinno się zarybiać naszymi rodzimmymi gatunkami.Nie takim śmieciem jakim jest karp,amur czy tołpyga.Pozdrawiam

  • przemo34 Data dodania: 8 lat temu Oceń: 2 + / -

    przemo34

    Zgadzam sie całkowicie z tym co jest wyżej z jednym zastrzeżeniem,a mianowicie,że panowie łowcy karpi przestaną wrzucać tony różnego świństwa do wody,wywozić po kilka wiader kukurydzy,pelletu i innego badziewia.To też dzięki Wam,karpiarzom nie ma ryb bo woda w zbiornikach robi się kwaśna,zalegają setki kilogramów ,np. kukurydzy na dnie ,która pleśnieje i między innymi dlatego ryb nie ma.To nie wina tego,że ja wezmę 2 rybki bo dzieciaki lubią,a łowię 5 razy w roku.Od tego woda nie ubożenie.To łowcy karpi i karpików robią z wody syf w której potem nic oprócz karpia nie chce pływać.Znam takie łowiska i wiem,że zanim tam zaczęto wpuszczać karpie były liny,leszcze,karasie złote,trafił się węgorz.Teraz został już tylko karp i czasem karaś ale srebrzysty.A więc panowie,zacznijcie od siebi,a mam na myśli łówcie sobie na jednym,dwóch zbiornikach.Tam sobie wpuszczajcie waszego kochanego swiniaka,a reszte wód zostawcie w spokoju to i ryba będzie.Poza tym karp nie jest naszą rodzimą rybą,jest chwastem w naszych wodach więc o czym tu dyskutować.Pozdrawiam.

  • przemo34 Data dodania: 8 lat temu Oceń: 1 + / -

    przemo34

    Zgadzam sie całkowicie z tym co jest wyżej z jednym zastrzeżeniem,a mianowicie,że panowie łowcy karpi przestaną wrzucać tony różnego świństwa do wody,wywozić po kilka wiader kukurydzy,pelletu i innego badziewia.To też dzięki Wam,karpiarzom nie ma ryb bo woda w zbiornikach robi się kwaśna,zalegają setki kilogramów ,np. kukurydzy na dnie ,która pleśnieje i między innymi dlatego ryb nie ma.To nie wina tego,że ja wezmę 2 rybki bo dzieciaki lubią,a łowię 5 razy w roku.Od tego woda nie ubożenie.To łowcy karpi i karpików robią z wody syf w której potem nic oprócz karpia nie chce pływać.Znam takie łowiska i wiem,że zanim tam zaczęto wpuszczać karpie były liny,leszcze,karasie złote,trafił się węgorz.Teraz został już tylko karp i czasem karaś ale srebrzysty.A więc panowie,zacznijcie od siebi,a mam na myśli łówcie sobie na jednym,dwóch zbiornikach.Tam sobie wpuszczajcie waszego kochanego swiniaka,a reszte wód zostawcie w spokoju to i ryba będzie.Poza tym karp nie jest naszą rodzimą rybą,jest chwastem w naszych wodach więc o czym tu dyskutować.Pozdrawiam.

Nasze Menu

Nasze filmy

Nasze wiadomości

Komentowane wiadomości

Nasi członkowie

Nasze zdjęcia

Ilość odwiedzin

Reklama